Odliczanie, czyli plan na sześć tygodni
Najwięcej nerwów bierze się z tego, że pakowanie zaczyna się na trzy dni przed terminem. Sensowny rozkład wygląda inaczej i większość zadań da się wykonać wcześniej, spokojnie, po godzinie dziennie.
- Sześć tygodni przed: ustalenie daty, przegląd rzeczy, pierwsze zapytania do firm przewozowych
- Cztery tygodnie przed: rezerwacja terminu u przewoźnika, zakup kartonów, wystawienie rzeczy na sprzedaż
- Trzy tygodnie przed: pakowanie rzeczy sezonowych, książek, piwnicy i zawartości szaf
- Dwa tygodnie przed: zgłoszenie zmiany adresu u dostawców mediów, ustalenia z administracją co do windy
- Tydzień przed: demontaż mebli, pakowanie kuchni poza tym, co potrzebne na co dzień
- Dwa dni przed: rozmrożenie lodówki, spakowanie pudła pierwszej potrzeby, zebranie kluczy i dokumentów
Najpierw pozbądź się rzeczy, dopiero potem pakuj
Każda rzecz, którą spakujesz, zostanie zniesiona po schodach, przewieziona i wniesiona na górę. Jeśli płacisz za przewóz, płacisz też za transport rzeczy, których nie chcesz. To jedyny moment w roku, gdy taka selekcja robi się naturalna.
Przejdź pokój po pokoju z trzema workami: do oddania, do sprzedania, do wyrzucenia. Kryterium jest proste, choć nieprzyjemne: czy w ciągu ostatniego roku wziąłeś tę rzecz do ręki i czy przewiózłbyś ją, gdyby trzeba było za to zapłacić osobno.
Sprzęt sprawny, ale nieużywany, warto wystawić z miesięcznym wyprzedzeniem, bo sprzedaż w tydzień rzadko się udaje. Rzeczy uszkodzone przejrzyj pod kątem naprawy, o czym mówi tekst o naprawie zamiast wyrzucania. Gruz, stare meble i elektroodpady mają osobne punkty odbioru i nie wolno ich zostawiać przy altanie śmietnikowej.
Materiały do pakowania i ile czego kupić
Kartonów zawsze brakuje i zawsze kupuje się je dwa razy. Praktyczny przelicznik dla mieszkania to około dwudziestu pudeł na kawalerkę, trzydziestu pięciu do pięćdziesięciu na dwa pokoje i sześćdziesięciu lub więcej na mieszkanie trzypokojowe z piwnicą.
Zasada doboru rozmiaru jest odwrotna do intuicji. Rzeczy ciężkie, czyli książki, naczynia i narzędzia, pakuje się do małych pudeł, a lekkie, czyli pościel, ubrania i poduszki, do dużych. Duży karton pełen książek zwykle rozpada się na schodach.
Poza kartonami przydają się folia bąbelkowa, gruba taśma pakowa, folia stretch do owinięcia szuflad i mebli tapicerowanych, kilka koców przenośnych oraz gruby marker. Koszt kompletu materiałów dla dwupokojowego mieszkania to orientacyjnie od stu pięćdziesięciu do trzystu pięćdziesięciu złotych.
Opisywanie pudeł, sposób który naprawdę działa
Napis na wieku jest bezużyteczny, bo kartony stoją w stosie i widać tylko boki. Opisuj zawsze dwa boki pudła, dużym markerem, w jednej linii.
Opis powinien zawierać trzy informacje: pomieszczenie docelowe, ogólną zawartość i priorytet. Na przykład kuchnia, garnki, później. Dzięki temu ekipa wnosi karton od razu tam, gdzie ma stać, a Ty nie przenosisz go drugi raz.
Rzeczy delikatne oznacz osobno i ustaw je na wierzchu ładunku. Warto też prowadzić prostą listę w telefonie: numer pudła i trzy słowa o zawartości. Przy dwudziestu kartonach to zbędne, przy pięćdziesięciu ratuje wieczór, gdy szukasz ładowarki albo dokumentów.
Sprzęt ciężki i to, co wymaga przygotowania
Pralka jest najczęstszą ofiarą przeprowadzki. Przed transportem trzeba wkręcić blokady transportowe, czyli te same śruby, które wykręcono przy pierwszym montażu. Bez nich bęben obija się o obudowę i uszkadza zawieszenie. Jeśli blokad nie ma, warto kupić komplet zastępczy, bo kosztuje mniej niż naprawa.
Lodówkę rozmraża się co najmniej dobę wcześniej i wozi w pozycji pionowej. Jeśli musiała jechać na leżąco, po ustawieniu w nowym miejscu odczekaj kilka godzin przed podłączeniem, żeby olej wrócił do sprężarki.
Meble płytowe starsze niż kilka lat lepiej rozkręcać ostrożnie albo wcale, bo złącza mimośrodowe wyrabiają się w płycie i po ponownym skręceniu szafa bywa chwiejna. Pianino, sejf i akwarium to osobna kategoria, którą przewozi się z wyspecjalizowaną ekipą i za dodatkową opłatą.
Winda, klatka i miejsce na samochód
Ta część potrafi zdecydować o długości całego dnia. W bloku warto wcześniej zgłosić przeprowadzkę do administracji, zapytać o możliwość zabezpieczenia windy oraz o godziny, w których hałas jest dopuszczalny.
Sprawdź też wymiary: szerokość drzwi windy, wysokość kabiny i szerokość podestu przy zakręcie schodów. Kanapa, która nie mieści się w windzie, jedzie po schodach, a to zmienia wycenę i czas pracy ekipy.
Miejsce postojowe pod klatką rezerwuj z wyprzedzeniem, choćby ustawiając tam własny samochód wieczorem wcześniej. Każde dodatkowe pięćdziesiąt metrów, które ekipa pokonuje z kartonem, przekłada się na realny czas i pieniądze przy rozliczeniu godzinowym.
Firma czy własne siły
Własnymi siłami sensownie przewozi się kawalerkę bez ciężkich mebli, na krótkim dystansie, gdy masz dostęp do windy i co najmniej trzy osoby do pomocy. Wynajem busa to orientacyjnie od stu pięćdziesięciu do trzystu złotych za dobę plus paliwo.
Firma przewozowa opłaca się przy mieszkaniu od dwóch pokoi w górę, przy braku windy, przy piętrze powyżej drugiego i wtedy, gdy przeprowadzka wypada w środku tygodnia i nie ma kogo poprosić o pomoc. Ekipa dwuosobowa z samochodem to orientacyjnie od stu pięćdziesięciu do dwustu pięćdziesięciu złotych za godzinę, a przewóz dwupokojowego mieszkania w obrębie miasta zamyka się zwykle w kwocie od ośmiuset do tysiąca ośmiuset złotych.
Przed wyborem poproś o wycenę na piśmie, ustal, czy cena obejmuje wnoszenie i demontaż, i sprawdź zakres odpowiedzialności za uszkodzenia. Wykonawców z okolicy znajdziesz w kategorii przeprowadzki, a szczegółowy rozkład kosztów podaje tekst ile kosztuje przeprowadzka.
Dzień przewozin
Zacznij wcześnie, najlepiej około ósmej, bo załadunek zawsze trwa dłużej niż rozładunek i lepiej mieć zapas światła dziennego. Jedna osoba powinna zostać w starym mieszkaniu, a druga w nowym, żeby ktoś zawsze wskazywał ekipie, co gdzie stawiać.
Zabezpiecz podłogi i framugi w obu lokalach, zwłaszcza jeśli w nowym mieszkaniu jest świeży panel. Klucze, dokumenty, laptop i wartościowe drobiazgi wieź własnym samochodem, nie w ładunku.
Przed wyjazdem spisz stany liczników prądu, gazu i wody, zrób im zdjęcia i zamknij zawory. Ten jeden nawyk rozstrzyga późniejsze spory o rozliczenie z poprzednim najemcą albo dostawcą.
Pudło pierwszej potrzeby
To jedno pudło, które pakujesz na końcu i otwierasz pierwsze. Bez niego pierwszy wieczór w nowym mieszkaniu polega na rozpakowywaniu piętnastu kartonów w poszukiwaniu papieru toaletowego.
- Papier toaletowy, mydło, ręcznik i podstawowe kosmetyki
- Pościel, koc i ładowarki do telefonów
- Czajnik, kubki, kilka sztućców i coś do jedzenia
- Śrubokręt, nóż do kartonów, taśma i żarówka
- Leki, apteczka i dokumenty w jednej teczce
- Środki czystości i worki na śmieci
Jeśli w nowym mieszkaniu były prace wykończeniowe, przed wniesieniem mebli warto usunąć pył budowlany, o czym mówi poradnik o sprzątaniu poremontowym. Meble ustawione na nieumytej podłodze zostaną tam na lata.
Zmiana adresu, media i formalności
Zameldowania dokonuje się w urzędzie właściwym dla nowego adresu, w terminie trzydziestu dni od zamieszkania, osobiście albo przez internet. Dowód osobisty nie zawiera adresu, więc nie trzeba go wymieniać, podobnie jak prawa jazdy.
Media wymagają protokołu zdawczo odbiorczego ze stanami liczników i przepisania umowy na nowego odbiorcę. Prąd, gaz, wodę, internet i telewizję zgłasza się osobno, każdy dostawca ma własną procedurę, a część załatwia to zdalnie w kilka dni. Opłatę za odpady zgłasza się deklaracją w urzędzie miasta lub gminy, zwykle w ciągu czternastu dni.
Zmianę adresu warto też zgłosić w banku, w ZUS, u ubezpieczyciela, w przychodni i w szkole dziecka. Jeśli część rzeczy nie mieści się w nowym lokalu, rozwiązaniem na kilka miesięcy bywa magazyn samoobsługowy, a szerszą listę przygotowań zbiera tekst jak przygotować się do przeprowadzki.
Pierwszy tydzień w nowym miejscu
Nie rozpakowuj wszystkiego naraz. Zacznij od kuchni i łazienki, potem sypialnie, a pokój dzienny zostaw na koniec, bo tam ląduje najwięcej rzeczy, o których dopiero trzeba zdecydować, gdzie mają stać.
W pierwszych dniach sprawdź rzeczy, których nie widać: ciśnienie wody, działanie wentylacji w łazience, szczelność podłączenia pralki i zmywarki oraz to, czy gniazdka mają uziemienie. Usterki zgłoszone w pierwszym tygodniu łatwiej wyegzekwować od wynajmującego albo sprzedającego.
Kartony po rozpakowaniu złóż i zatrzymaj kilka sztuk. Reszta idzie do papieru, ale kilka pudeł zawsze się przyda na rzeczy sezonowe, które i tak wrócą do piwnicy przed pierwszą zimą.