Po co małej firmie własne zdjęcia
Klient przeglądający kilka firm szuka potwierdzenia, że ma do czynienia z kimś, kto naprawdę wykonuje daną pracę. Zdjęcie efektu jest najprostszym takim potwierdzeniem i działa szybciej niż jakikolwiek opis. Nie musi być efektowne, musi być prawdziwe.
Zdjęcia z internetu tej roli nie spełniają. Wypolerowane ujęcia z banków zdjęć widać na kilometr, a klient odbiera je jako sygnał, że firma nie ma czym się pochwalić. Zwykłe zdjęcie z twojego warsztatu wygrywa z nimi w każdej konkurencji.
Dobrze też pamiętać, po co te zdjęcia zbierasz. Trafią do wizytówki firmy w internecie, do ogłoszeń, czasem na ulotkę. Każde z tych miejsc lubi trochę inny kadr, więc od razu warto robić po kilka ujęć tej samej sceny.
Światło dzienne i jak je wykorzystać
Światło jest ważniejsze od sprzętu. Ten sam telefon daje zupełnie inny efekt przy oknie o dziesiątej rano i pod świetlówką w warsztacie o dwudziestej. Zasada podstawowa brzmi: fotografuj przy oknie, w ciągu dnia, bez włączonej lampy błyskowej.
Najlepsze jest światło rozproszone, czyli takie w pochmurny dzień albo od okna wychodzącego na stronę bez bezpośredniego słońca. Ostre słońce tworzy twarde cienie i wypala jasne miejsca, przez co detal znika. Jeżeli musisz fotografować w słońcu, ustaw się w cieniu budynku.
Unikaj mieszania źródeł światła. Okno z jednej strony i żółta żarówka z drugiej dają kadr, w którym połowa zdjęcia jest niebieskawa, a połowa pomarańczowa. Wystarczy wyłączyć lampę, żeby kolory wróciły do normy.
Tło i porządek w kadrze
Najczęstszy błąd w zdjęciach firmowych to nie jakość aparatu, tylko bałagan w tle. Kubek po kawie, kabel przewieszony przez blat, karton w rogu. Oko klienta natychmiast zjeżdża na te elementy i przestaje patrzeć na to, co chciałeś pokazać.
Zanim naciśniesz spust, poświęć minutę na uprzątnięcie planu. Odsuń wszystko, co nie ma związku z tematem, wyprostuj to, co da się wyprostować, i sprawdź krawędzie kadru. To najtańsza poprawa jakości, jaka istnieje.
Tło powinno być spokojne i jednolite: pomalowana ściana, jasny blat, drzwi warsztatu. W zdjęciach produktowych sprawdza się zwykła biała płyta albo kartka bloku technicznego postawiona pod kątem, żeby przechodziła z pionu w poziom bez widocznego załamania.
Telefon naprawdę wystarczy
Do celów firmowych telefon z ostatnich kilku lat robi zdjęcia lepsze niż tanie aparaty kompaktowe. Warunek jest jeden: trzeba wyłączyć kilka rzeczy, które domyślnie psują efekt, i włączyć te, które pomagają.
- przetrzyj obiektyw, bo tłusty ślad palca psuje ostrość bardziej niż cokolwiek innego
- wyłącz lampę błyskową, poza sytuacjami awaryjnymi nie pomaga
- włącz siatkę pomocniczą, żeby pilnować poziomu i kompozycji
- dotknij ekranu w miejscu, które ma być ostre, i przytrzymaj do zablokowania ustawień
- nie używaj zoomu cyfrowego, podejdź bliżej zamiast przybliżać
- rób od razu trzy do pięciu ujęć tej samej sceny, wybierzesz później
Przy zdjęciach produktu przydaje się mały statyw za kilkadziesiąt złotych albo zwykłe oparcie telefonu o książkę. Stabilne ustawienie pozwala robić serię identycznych kadrów, co jest ważne, gdy fotografujesz kilkanaście przedmiotów pod rząd.
Zdjęcia produktu, gdy sprzedajesz rzeczy
Produkt fotografuje się prosto: jednolite tło, światło z boku od okna, coś jasnego z drugiej strony jako odbicie. Rolę odbłyśnika pełni kartka papieru albo styropianowa płytka ustawiona naprzeciw okna, która wypełnia cienie.
Zrób trzy typy ujęć: całość przedmiotu na wprost, zbliżenie detalu, który świadczy o jakości, oraz zdjęcie pokazujące skalę, na przykład produkt trzymany w dłoni. Ten trzeci kadr rozwiązuje większość pytań o wymiary.
Trzymaj się jednej konwencji w całej serii. Jeżeli pierwsze zdjęcie ma białe tło i kadr pionowy, wszystkie kolejne też powinny takie być. Zestaw wygląda wtedy porządnie, nawet jeżeli pojedyncze kadry są zwyczajne.
Zdjęcia usługi oraz efekt przed i po
W usługach najtrudniejsze jest to, że efekt widać tylko przez chwilę. Sprzątnięte mieszkanie, świeżo pomalowana ściana, wypolerowany lakier. Kto nie zrobi zdjęcia od razu, ten go nie zrobi wcale, dlatego warto wpisać to w rutynę kończenia zlecenia.
Zestawienie przed i po działa wyjątkowo mocno, ale tylko wtedy, gdy oba kadry są zrobione z tego samego miejsca, w tym samym świetle i tym samym kadrowaniem. Zdjęcie przed w półmroku i po w pełnym słońcu nie dowodzi niczego poza tym, że zmieniła się pora dnia.
Pamiętaj o zgodzie klienta. Zdjęcia z cudzego mieszkania czy z wnętrza cudzego samochodu publikujesz tylko wtedy, gdy właściciel się zgodził, najlepiej pisemnie w treści zlecenia. Usuń też z kadru wszystko, co identyfikuje adres albo osobę, w tym tablice rejestracyjne i dokumenty.
Zdjęcie zespołu i lokalu
Zdjęcie osoby, która odbiera telefon, robi w małej firmie ogromną różnicę. Klient przestaje mieć do czynienia z anonimowym numerem. Nie potrzeba do tego studia: wystarczy stanąć przy oknie albo przed jednolitą ścianą, ustawić telefon na wysokości oczu i zrobić kilkanaście ujęć.
Do zdjęcia lokalu warto podejść z perspektywy klienta, który dopiero szuka wejścia. Zrób kadr z chodnika, z widocznym szyldem i numerem budynku, a osobno zdjęcie wnętrza od strony drzwi. Te dwa kadry ograniczają liczbę telefonów z pytaniem, gdzie dokładnie jesteście.
Jeżeli pracujesz w terenie, odpowiednikiem lokalu jest oznakowany samochód albo zestaw narzędzi rozłożony w miejscu pracy. Chodzi o pokazanie, że przyjeżdżasz przygotowany, a nie o efektowną scenografię.
Kadrowanie i proste poprawki
Obróbka zdjęć firmowych powinna być minimalna. W praktyce wystarczą cztery ruchy w wbudowanym edytorze telefonu: wyprostowanie poziomu, przycięcie kadru, drobne rozjaśnienie i lekkie podniesienie kontrastu. Nic więcej nie jest potrzebne.
Przycinanie jest najbardziej niedocenianym narzędziem. Większość zdjęć zyskuje, gdy usunie się z nich niepotrzebne obrzeża i zbliży do tematu. Rób zdjęcie z zapasem, żeby mieć co przycinać, i przygotuj wersję kwadratową oraz poziomą.
Uważaj na filtry zmieniające kolory. Zdjęcie usługi ma pokazywać rzeczywistość, a nadmiernie nasycona kolorystyka wygląda podejrzanie, zwłaszcza przy zestawieniach przed i po. Klient, który zobaczy na miejscu inny odcień, poczuje się wprowadzony w błąd.
Czego unikać
Kilka błędów powtarza się w materiałach małych firm tak często, że warto je wypisać osobno. Każdy z nich da się wyeliminować bez wydawania złotówki.
- zdjęcia robione wieczorem przy sztucznym świetle, z żółtym albo zielonkawym odcieniem
- zdjęcia z lampą błyskową, płaskie i z ostrym cieniem na ścianie
- napisy i ramki nałożone na zdjęcie, które zasłaniają to, co miało być pokazane
- logo powiększone na pół kadru zamiast zdjęcia realnej pracy
- ta sama fotografia użyta w kilku miejscach jako jedyna ilustracja firmy
- zdjęcia sprzed lat, pokazujące lokal albo sprzęt, których już nie masz
Warto też od początku pilnować porządku w plikach. Zdjęcia z telefonu giną razem z telefonem, a odzyskanie ich bywa kosztowne, o czym więcej w tekście o kopii zapasowej zdjęć i dokumentów. Zrób folder z nazwą roku i wrzucaj tam wybrane ujęcia raz w miesiącu.
Kiedy jednak warto zapłacić fotografowi
Samodzielne zdjęcia mają swoją granicę. Przekraczasz ją wtedy, gdy materiał ma trafić na duży wydruk, do reklamy albo na stronę, która ma robić wrażenie profesjonalnej całości. Wtedy różnica między amatorskim a zawodowym kadrem staje się widoczna.
W Pabianicach i okolicy krótka sesja wizerunkowa lub produktowa to zwykle wydatek od 400 do 1200 złotych, zależnie od liczby ujęć i zakresu obróbki. Zdjęcia wnętrza lokalu wyceniane są często za obiekt, orientacyjnie od 500 do 1500 złotych. Ceny sesji okolicznościowych opisuje osobno tekst o cenach fotografa na wydarzenie.
Wybierając wykonawcę, patrz na portfolio z tej samej kategorii, a nie na ogólną jakość zdjęć. Ktoś, kto świetnie fotografuje wesela, niekoniecznie poradzi sobie ze zdjęciami produktowymi. Listę lokalnych wykonawców znajdziesz w kategorii fotograf, a wskazówki dotyczące umowy i zakresu w poradniku o tym, jak wybrać fotografa.
Ustal przed sesją trzy rzeczy: ile zdjęć dostajesz, w jakim terminie i na jakich zasadach możesz ich używać. Ostatni punkt bywa pomijany, a od niego zależy, czy zdjęcia trafią później do reklamy bez dodatkowej opłaty.
