Zacznij przy komputerze, nie na parkingu
Zanim umówisz się na oglądanie, sprawdź pojazd w państwowym serwisie historii pojazdu. Wystarczy numer rejestracyjny, numer nadwozia i data pierwszej rejestracji, czyli dane, które sprzedający powinien podać bez oporów. Odmowa ich udostępnienia jest sama w sobie odpowiedzią.
Raport pokazuje daty kolejnych badań technicznych wraz z odczytem przebiegu, liczbę właścicieli, informację o kradzieży oraz status ubezpieczenia. Największą wartość ma zestawienie przebiegów w czasie, bo cofnięty licznik zdradza się właśnie tam: rok, w którym auto przejechało dwieście kilometrów, albo odczyt niższy niż poprzedni.
Drugim krokiem jest sprawdzenie historii ogłoszeń. Wpisz numer rejestracyjny albo charakterystyczny opis w wyszukiwarkę. Nierzadko znajdziesz to samo auto sprzedawane pół roku wcześniej z innym przebiegiem albo z opisem uszkodzeń, którego obecne ogłoszenie już nie zawiera.
Oględziny nadwozia i ślady lakierowania
Auto oglądaj przy świetle dziennym i suche. Mokra karoseria ukrywa różnice odcienia, a wieczorne oświetlenie parkingu zaciera niemal wszystko. Ustaw się pod ostrym kątem do boku pojazdu i patrz wzdłuż blachy: fale, nierówności i różnice połysku widać najlepiej z takiej perspektywy.
Sprawdź szczeliny między elementami. Powinny być równe na całej długości i symetryczne po obu stronach auta. Nierówny odstęp między maską a błotnikiem albo klapa bagażnika przylegająca inaczej z jednej strony to ślad po naprawie blacharskiej.
Grubościomierz lakieru kosztuje od stu do trzystu złotych i zwraca się przy pierwszym zakupie. Fabryczna powłoka ma zwykle od stu do stu sześćdziesięciu mikrometrów. Wartości powyżej dwustu oznaczają lakierowanie, powyżej pięciuset zwykle szpachlę. Sam pomiar nie przesądza sprawy, bo pojedynczy element bywa lakierowany po zwykłej rysie. Skalę takich napraw opisaliśmy w tekście o kosztach lakierowania elementu.
Co obejrzeć od spodu i pod maską
Podniesienie auta na podnośniku daje więcej informacji niż godzina oglądania z zewnątrz. Jeśli sprzedający się na to nie zgadza, rozmowa właściwie się kończy.
- Progi i podłużnice: świeża masa uszczelniająca w nierównej warstwie zdradza naprawę
- Wycieki oleju z silnika, skrzyni i amortyzatorów, oceniane po zabrudzeniu, nie po plamie na ziemi
- Stan tarcz i klocków hamulcowych oraz przewodów hamulcowych
- Korozja punktowa przy mocowaniach zawieszenia i przy mocowaniu pasów
- Ślady spawania i nierówne śruby mocujące błotniki, wskazujące na demontaż
Pod maską zwróć uwagę na kolor śrub mocujących zawiasy i błotniki. Fabryczne mają nienaruszoną powłokę, a ślad klucza na główce oznacza, że element był odkręcany. Sprawdź też numer nadwozia wybity na nadwoziu i porównaj go z dowodem rejestracyjnym.
Jazda próbna: czego słuchać i co czuć
Jazda próbna zaczyna się od odpalenia zimnego silnika, dlatego umów się tak, żeby auto nie było rozgrzane przed twoim przyjazdem. Rozgrzany silnik ukrywa stuki, dymienie i trudny rozruch, a sprzedający, który podjeżdża pod umówione miejsce, robi to często właśnie w tym celu.
W trakcie jazdy wyłącz radio i klimatyzację. Słuchaj stuków na nierównościach, które wskazują na zawieszenie, wycia zmieniającego ton przy skręcie, typowego dla łożysk, oraz szarpnięć przy zmianie biegów. Sprawdź hamowanie awaryjne na pustym odcinku, zwracając uwagę na to, czy auto jedzie prosto.
Zaplanuj trasę z odcinkiem miejskim, kawałkiem drogi wyższej prędkości i manewrami na parkingu. Piętnaście minut wystarczy, dwie przecznice nie wystarczą nigdy.
Badanie przed zakupem na stacji i u mechanika
Najlepiej wydane pieniądze przy zakupie używanego auta to koszt niezależnego sprawdzenia. Kompleksowe badanie w warsztacie kosztuje w Pabianicach orientacyjnie od stu pięćdziesięciu do czterystu złotych i obejmuje podnośnik, testy zawieszenia, pomiar lakieru oraz odczyt sterowników.
Diagnostyka komputerowa pokazuje błędy zapisane w pamięci oraz, w wielu markach, przebiegi zapisane w modułach. Rozbieżność między licznikiem a wartością w module drzwi albo w sterowniku silnika jest bardzo mocnym argumentem. Szerzej opisaliśmy to w poradniku o diagnostyce komputerowej samochodu.
Wybierz warsztat sam i umów się w nim wcześniej, zamiast korzystać z serwisu wskazanego przez sprzedającego. Odpowiednie firmy znajdziesz w kategorii mechanik. Powiedz sprzedającemu wprost, że warunkiem transakcji jest przejazd na badanie, i zaproponuj pokrycie kosztu ze swojej strony.
Przebieg i jego wiarygodność
Cofnięcie licznika jest przestępstwem, ale wciąż zdarza się często, bo koszt takiej ingerencji jest niski, a wpływ na cenę duży. Sam odczyt z zegara nie znaczy więc nic, dopóki nie znajdzie potwierdzenia w innych źródłach.
Zestaw ze sobą cztery rzeczy: odczyty z badań technicznych w raporcie, wpisy w książce serwisowej, dane z modułów elektronicznych i zużycie elementów dotykanych codziennie. Starta kierownica, wytarta gałka zmiany biegów, zapadnięty fotel kierowcy i wytarte pedały nie pasują do stu tysięcy kilometrów.
Zwróć też uwagę na spójność. Auto z małym przebiegiem powinno mieć oryginalne elementy zawieszenia i pierwszy komplet tarcz. Wymieniony rozrząd przy siedemdziesięciu tysiącach to pytanie, nie zaleta.
Dokumenty i umowa kupna sprzedaży
Sprawdź zgodność danych sprzedającego z dowodem osobistym oraz to, czy osoba sprzedająca jest wpisana w dowód rejestracyjny. Sprzedaż w imieniu kogoś innego wymaga pełnomocnictwa, a tak zwana umowa w komplecie z pustym miejscem na dane nabywcy to sygnał ostrzegawczy.
Umowa powinna zawierać dane obu stron, dokładne oznaczenie pojazdu z numerem nadwozia, cenę zapisaną słownie i cyfrą, datę i miejsce, oświadczenie o stanie technicznym oraz podpisy. Zapisuj w niej cenę rzeczywistą. Zaniżenie kwoty ma pomóc na podatku, ale przy sporze sądowym i przy szkodzie całkowitej działa przeciw kupującemu.
- Dowód rejestracyjny z aktualnym badaniem technicznym
- Karta pojazdu, jeśli była wydana dla tego egzemplarza
- Polisa OC, którą przejmujesz do końca okresu i możesz wypowiedzieć
- Komplet kluczyków, w tym zapasowy, oraz kod radia
- Książka serwisowa i faktury za naprawy z ostatnich lat
Po zakupie masz trzydzieści dni na zgłoszenie nabycia i rejestrację pojazdu oraz czternaście dni na zapłatę podatku od czynności cywilnoprawnych, jeśli cena przekracza tysiąc złotych. O tym, jak ustalić składkę po zmianie właściciela, piszemy w tekście o kosztach ubezpieczenia auta.
Negocjacja i typowe sztuczki sprzedających
Negocjacja zaczyna się od wiedzy, a nie od kwoty. Jeśli wypiszesz konkretne usterki z wyceną naprawy, rozmowa toczy się wokół liczb, a nie wokół uczuć. Komplet opon do wymiany, przecieki amortyzatora i zbliżający się rozrząd to zwykle łącznie kilka tysięcy złotych, które mają prawo zejść z ceny.
Najczęstsze mechanizmy nacisku są proste i powtarzalne. Rzekomy drugi kupujący w drodze, zaliczka wymagana natychmiast, oferta ważna tylko dzisiaj, przypadkowo obecny znajomy zachwalający auto oraz opowieść o wyjeździe za granicę jutro rano.
Odpowiedź na każdy z nich jest identyczna: spokojne stwierdzenie, że przy takim tempie rezygnujesz. Auto używane nie jest towarem unikalnym, a presja czasu służy wyłącznie sprzedającemu.
Kupno od osoby prywatnej, od komisu i z importu
Zakup od osoby prywatnej daje zwykle niższą cenę i dostęp do historii z pierwszej ręki, ale nie obejmuje żadnej ochrony konsumenckiej. Odpowiedzialność za wady ukryte istnieje, jednak jej dochodzenie oznacza proces cywilny.
Komis i dealer działają jako przedsiębiorcy, więc obowiązuje ich rękojmia, której przy sprzedaży konsumentowi nie da się wyłączyć poniżej roku. Cena jest wyższa o marżę, a wiedza o historii auta często mniejsza, bo pojazd bywa przyjęty w rozliczeniu. Oferty takich firm znajdziesz w kategorii salon samochodowy.
Import indywidualny bywa opłacalny, ale wymaga doliczenia akcyzy, tłumaczeń, badania technicznego i rejestracji. Szerszą listę kontrolną przed samym oglądaniem zebraliśmy w tekście o sprawdzaniu auta przed zakupem.
Pierwsze tygodnie po zakupie
Nawet dobrze wybrane auto warto potraktować jak nieznane. Wymiana wszystkich płynów eksploatacyjnych, filtrów i klocków to zwykle wydatek od sześciuset do tysiąca ośmiuset złotych, ale daje punkt zerowy, od którego liczysz kolejne przeglądy.
Sprawdź też rzeczy pomijane przy oglądaniu: stan paska osprzętu, datę produkcji opon, działanie ogrzewania i klimatyzacji oraz szczelność układu chłodzenia. Usterki drobne w lecie potrafią unieruchomić auto przy pierwszym mrozie.
Zachowaj całą dokumentację zakupu w jednym miejscu. Umowa, potwierdzenie zgłoszenia nabycia, dowód zapłaty podatku i faktury za pierwsze naprawy przydadzą się przy sprzedaży, a przy sporze z poprzednim właścicielem stanowią jedyny materiał dowodowy.